WzrostomatBlog

Dla branży · · Rafał Sobieszyński

Reklama gabinetu fizjoterapii na Facebooku: pacjenci z kampanii, nie z polecenia

Otwierasz grafik i widzisz, że trzech stałych pacjentów skończyło serię w tym samym tygodniu, a w ich miejsce są dwa puste okna dziennie po 150-250 zł. Polecenia nie da się przyspieszyć, więc siedzisz nad postem z gabinetu i przyciskiem „Promuj". Reklama gabinetu fizjoterapii zaczyna się gdzie indziej: od jednej dolegliwości, jednej wizyty z ceną i telefonu tego samego dnia.

Szybka odpowiedź

W gabinecie działa kampania na kontakty przez formularz z jedną ofertą wejściową: wizyta diagnostyczna z ceną i tym, co pacjent po niej wie. Wideo 90 sekund telefonem przy kozetce plus dwa statyki, budżet powiedzmy 30-60 zł dziennie w zależności od miasta, ocena po 7 dniach. Liczby, które mam z bliska, są z gabinetu o innej specjalizacji: u Bogdana na Śląsku wyszło 146 kontaktów po 10,90 zł i ponad 30 tysięcy przychodu w pierwszym miesiącu, przy wizycie za 250 zł i pakiecie 1500-4500 zł. Ta sama mechanika działa u fizjoterapeuty: cena wejściowa, formularz, telefon w godzinę. Twoje liczby wyjdą inne.

Liczba z konta: w gabinecie na Śląsku o innej specjalizacji niż fizjoterapia kampania dała 146 kontaktów po 10,90 zł i ponad 30 tysięcy złotych przychodu w pierwszym miesiącu, przy pakietach od 1500 do 4500 zł.

Dlaczego reklama gabinetu fizjoterapii tak często nie działa

Pacjent pyta przy zapisie: „a ile takich wizyt będę w sumie potrzebował?". Liczy koszt całości, zanim ktokolwiek go zbadał. Potem przychodzi trzy razy z dziesięciu, przestało boleć, odpuścił. Reklama, która sprowadza takiego pacjenta, nie jest zła. Ona po prostu wpuszcza nie tego człowieka i nic nie robi z nim między zgłoszeniem a wizytą.

BłądCo widzisz w MenedżerzeCo to kosztuje
Post o gabinecie zamiast o jednej dolegliwościDużo wyświetleń, zero telefonówBudżet na ludzi, których dziś nic nie boli
Brak ceny i opisu, co się dzieje na pierwszej wizycieWiadomości „ile kosztuje?" i ciszaWieczory na odpisywaniu, zero zapisów
Cel „aktywność" zamiast „kontakty"Rosną polubienia, grafik stoiMeta dowozi to, o co poprosiłeś
Kontakt bez telefonu tego samego dniaKontakty są, wizyt brakCzłowiek zapisał się gdzie indziej, zanim oddzwoniłeś
Wyłączenie po 2 dniachKoszt kontaktu skacze, potem wynik „w trakcie nauki"Zapłaciłeś za naukę i nie odebrałeś wyniku

Człowiek, który za dwa tygodnie zapisze się na rehabilitację, dzisiaj nie wpisuje w Google „fizjoterapeuta". On szuka wieczorem, dlaczego bark boli przy podnoszeniu ręki, i wtedy nie porównuje cen wizyt, bo nie ma czego porównywać. Ma tylko tego, kto mu to wytłumaczył. Czyli nie chodzi o to, żeby reklama dotarła do większej liczby ludzi, tylko żeby trafiła w ten jeden wieczór z bolącym barkiem i powiedziała, co się stanie na pierwszej wizycie.

Jak to zrobić w 4 krokach

Krok 1: jedna dolegliwość, jedna wizyta, jedna cena

Nie „fizjoterapia, terapia manualna, masaż, rehabilitacja", tylko wizyta diagnostyczna dla jednej grupy. Na przykład: osoby 30-50 pracujące przy biurku, które od tygodni budzą się z bólem lędźwi albo drętwieniem ręki. Cena w reklamie: powiedzmy 190 zł za 50 minut z badaniem i planem. Powód „teraz": terminy w tym tygodniu, bez skierowania, wieczory do 20:00.

Pacjent z reklamy chce jednej rzeczy: żeby ktoś powiedział mu, ile wizyt potrzebuje i czego się spodziewać. W reklamie mówisz to wprost: na pierwszej wizycie sprawdzam, skąd bierze się ból, układam plan i mówię Ci, ile wizyt i co po nich. To zdanie robi więcej niż zdjęcie kozetki i logo.

Brief do skopiowania, siedem linijek, które wpisujesz w moduł Kampanie między pacjentami:

Branża: gabinet fizjoterapii, Kraków, Bronowice.
Usługa wejściowa: wizyta diagnostyczna 50 minut z badaniem i planem.
Cena: 190 zł, seria 6 wizyt 870 zł.
Dla kogo: 30-50 lat, praca przy biurku, ból lędźwi albo drętwienie ręki od kilku tygodni, brał tabletki, czeka na NFZ 4 miesiące.
Powód teraz: terminy w tym tygodniu, bez skierowania, wieczory do 20:00.
Co nagrać: 90 sekund przy kozetce, ja w fartuchu, mówię, co sprawdzam na pierwszej wizycie i co pacjent wie po wyjściu.
Gdzie ma trafić kontakt: formularz z telefonem i pytaniem o dolegliwość, oddzwaniam w przerwie między pacjentami.

Krok 2: kreacja, czyli 90 sekund przy kozetce plus 2 statyki

Pierwsze 3 sekundy do jednej osoby: „Bierzesz tabletki od miesięcy, a ból wraca po dwóch godzinach?". Potem: bo tabletka maskuje, nie usuwa przyczyny, a na pierwszej wizycie zaczynam od diagnozy, nie od masażu. Ile trwa, ile kosztuje, co wiesz po wyjściu. Koniec: kliknij, zostaw numer, oddzwonię dzisiaj. Jedno ujęcie, patrzysz w obiektyw do ostatniego słowa, bez muzyki. Ton spokojny, bo pacjent jest zmęczony bólem i szukaniem, nie potrzebuje energii, tylko konkretu.

Statyki: jeden z Twoją twarzą i nagłówkiem o dolegliwości, drugi z ceną i „terminy w tym tygodniu". Z modułu Kampanie wychodzi skrypt, teksty reklam, oba statyki i formularz z jednego briefu, a nagranie robisz sam telefonem między pacjentami, bo to Twoja twarz decyduje, czy ktoś się położy na Twojej kozetce.

Krok 3: ustawienia

Cel: kontakty. Lokalizacja: pinezka na gabinecie, promień 5-10 km w dużym mieście, 15-25 km w mniejszym, bo na serię 6 wizyt nikt nie jeździ przez pół województwa. Wiek według oferty, jeden zestaw reklam, 3-4 kreacje w środku, bez dzielenia na zainteresowania „zdrowie" i „sport", Meta sama dopasuje kreację do osoby.

Formularz: telefon, imię, dwa pytania. „Co Cię boli i od kiedy?" z opcjami (kręgosłup / bark / kolano / inne, do 4 tygodni / dłużej) oraz „Kiedy możesz przyjść?" (rano / popołudnie / wieczór). Kto nie odpowie na dwa pytania, nie przyjdzie na 6 wizyt. Pięć pytań to porzucony formularz, dwa to numer z kontekstem.

Krok 4: pierwsza godzina po kontakcie

Kontakt wpada z numerem i odpowiedzią „lędźwie, od 2 miesięcy, wieczór". Oddzwaniasz w przerwie tego samego dnia, nie jutro. Rozmowa na 3 minuty: potwierdzasz dolegliwość, dajesz dwa terminy, wysyłasz SMS z adresem i tym, co wziąć. Nie odebrał: SMS „dzwoniłem w sprawie wizyty, kiedy pasuje?" i telefon jutro w tej samej przerwie. Bogdan nie jest gościem technicznym, i to nie o technikę tu chodzi. Po drugiej stronie 146 kontaktów byli ludzie faktycznie zainteresowani wizytą, bo reklama i formularz wpuściły właściwych, a telefon tego samego dnia zamienił ich w grafik.

Wzrostomat kontra samemu kontra agencja

WierszSamemuAgencjaWzrostomat
Czas do pierwszej kampaniiKilka wieczorów po pacjentach2-4 tygodnie od umowyBrief 10 minut, paczka od razu, godzina na złożenie
Koszt miesięczny0 zł plus Twoje wieczoryPowiedzmy 2 000-4 000 zł plus budżet, umowa na 6-12 miesięcy290 zł (Start) albo 490 zł (Pro) plus budżet
Kto pisze skrypty i tekstyTyCopywriter, który nie był w Twoim gabinecieModuł Kampanie z Twojego briefu, poprawiasz przed wklejeniem
Kto nagrywaTyTy, albo sesja za dopłatąTy telefonem, albo awatar (1 wideo w Starcie, 5 w Pro)
Kto ocenia wynikiTy, na oko, drugiego dniaRaport raz w miesiącu z zasięgamiAudyt po tygodniu: wyłącz, skaluj, zostaw, obserwuj
Co gdy nie działaWyłączasz i wracasz do poleceńMail do opiekuna, poprawka za 2 tygodnieNowy koncept z tego samego briefu tego samego wieczoru

Budżet reklamowy płacisz w każdej drodze. Różnica jest w tym, kto robi robotę wokół niego i po ilu dniach wiesz, co dalej. Porównanie z abonamentem agencji jest na stronie agencja abonamentowa kontra Wzrostomat, ceny planów w cenniku: bez triala, 30% rabatu na pierwszy miesiąc, faktura na firmę, 14 dni na odstąpienie.

Zacznij od 290 zł miesięcznie

Od czego zacząć, zależnie od tego, co sprzedajesz

Gabinet jednoosobowy

Oferta wejściowa to jedna dolegliwość i wizyta diagnostyczna z ceną, w promieniu kilku kilometrów. Kreacja: Ty przy kozetce, jedno ujęcie, jedno zdanie o bólu. Pułapka: reklamujesz pięć specjalizacji naraz, bo „umiem wszystko", a pacjent z barkiem nie widzi siebie w reklamie o kręgosłupie. Jedna kampania na jedną dolegliwość, drugą dolegliwość dokładasz po miesiącu.

Klinika z kilkoma terapeutami

Tu ofertą wejściową jest wizyta u konkretnej osoby, nie „w klinice". Kreacja: jeden terapeuta mówi do kamery o jednej dolegliwości, drugi w następnej kreacji o innej, oba w tym samym zestawie reklam. Pułapka: kontakt wpada na recepcję i czeka do jutra. U Bogdana, w gabinecie o innej specjalizacji, przy 146 kontaktach w miesiąc różnicy nie zrobiła reklama, tylko to, że ktoś oddzwaniał w godzinę. Ustal, kto dzwoni w ciągu godziny, zanim włączysz kampanię.

Fizjoterapia sportowa albo uroginekologiczna

Wąska grupa, więc reklama może mówić bardzo konkretnie: biegacz z kolanem przed jesiennym maratonem, kobieta 3 miesiące po porodzie. Cena w reklamie, bo ci pacjenci porównują i chcą wiedzieć od razu. Kreacja: pokazujesz, co sprawdzasz na pierwszej wizycie, w uroginekologii bez obrazów, sam głos i twarz, spokojnie. Pułapka: obietnice wyniku i słowa o chorobie odbiorcy w drugiej osobie, które Meta odrzuca. Mówisz o wizycie i planie, nie o wyleczeniu.

Czym jest Wzrostomat i dla kogo nie jest

Wzrostomat to narzędzie dla polskich firm usługowych: z briefu robi paczkę reklam na Facebooka i Instagram do wklejenia w Menedżerze Reklam, czyli teksty, skrypt wideo, grafiki, formularz na kontakty i checklistę złożenia. Nie publikuje reklam za Ciebie, kampanię klikasz sam na własnym koncie. Plan Start kosztuje 290 zł miesięcznie, Pro 490 zł, bez okresu próbnego, z 30% rabatu na pierwszy miesiąc i 14 dniami na odstąpienie. Po tygodniu audyt czyta liczby z konta i daje werdykt: wyłącz, skaluj, zostaw albo obserwuj. Jest dla firmy usługowej, która nie chce płacić agencji i ma jedną usługę z ceną i klientów z okolicy: solo przedsiębiorcy, coachowie, trenerzy, budowlanka, gabinety, beauty. Nie jest dla kogoś, kto nie ma jeszcze oferty, nie nagra nic telefonem albo chce, żeby ktoś prowadził reklamy za niego.

Najczęstsze pytania

Czy reklama gabinetu na Facebooku jest w ogóle dozwolona?

Tak. Art. 14 ustawy o działalności leczniczej pozwala podawać do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzaju świadczeń, a zakazuje treści i formy, które mają cechy reklamy w rozumieniu ustawy, więc reklamujesz wizytę, cenę i to, co się na niej dzieje, a nie obietnicę wyleczenia. Nie obiecujesz wyleczenia i nie piszesz o chorobie odbiorcy w drugiej osobie w sposób, który go stygmatyzuje. Mów o wizycie, o tym, co się na niej dzieje i ile kosztuje, nie „wyleczę Twoją przepuklinę".

Ile kosztuje jeden kontakt z reklamy gabinetu?

Liczba, którą znam z bliska, jest z gabinetu o innej specjalizacji: u Bogdana na Śląsku wyszło 146 kontaktów po 10,90 zł w miesiąc. Mechanika jest ta sama co u Ciebie: cena wejściowa, formularz, telefon w godzinę. Sama kwota u Ciebie wyjdzie inna, bo zależy od miasta, ceny wizyty i tego, jak nagrasz wideo, więc liczysz po 7 dniach.

Formularz czy wiadomości na Messengerze?

Formularz z 2 pytaniami o dolegliwość i termin. Wiadomości przynoszą „ile kosztuje wizyta?" i ciszę. Formularz daje numer i odpowiedź, z którą oddzwaniasz tego samego dnia.

Muszę pokazywać twarz w reklamie?

Pacjent chce zobaczyć, kto go dotknie, więc tak, 90 sekund przy kozetce. Nie chcesz, skrypt zamieniasz w wideo z awatarem: 1 miesięcznie w Starcie, 5 w Pro.

Pacjent z reklamy wraca, czy przychodzi raz i znika?

Wraca wtedy, gdy na pierwszej wizycie usłyszy, ile wizyt potrzebuje i po czym pozna, że idzie w dobrą stronę. Reklama sprowadza go raz, resztę robi to zdanie i termin ustawiony jeszcze przy kozetce. Pacjent bez planu wypada po trzeciej wizycie, bo przestało boleć.

Co zrobić w tym tygodniu

  1. Wypisz z ostatnich 3 miesięcy, ilu pacjentów doszło do końca zaleconej serii. Ta liczba mówi, czy potrzebujesz więcej zapisów, czy innych.
  2. Wybierz jedną dolegliwość i jedną wizytę z ceną na pierwszą kampanię.
  3. Nagraj 90 sekund przy kozetce telefonem, pierwsze zdanie do jednej osoby.
  4. Złóż kampanię na kontakty: pinezka na gabinecie, promień pod dojazd na serię wizyt, formularz z pytaniem o dolegliwość i porę dnia.
  5. Ustal, kto oddzwania w ciągu godziny i w której przerwie.
  6. Wpisz przegląd liczb za 7 dni i nie ruszaj reklamy wcześniej.

Gotowy brief pod Twój gabinet i to, co z niego wychodzi w jeden wieczór, jest na stronie reklama na Facebooku dla fizjoterapeuty. Ten sam układ dla sali treningowej opisałem w poście reklama na Facebooku dla trenera personalnego, a w następnym, reklama na Facebooku dla salonu kosmetycznego, pokażę, jak wygląda komplet zapisów na miesiąc do przodu.

Zacznij od 290 zł miesięcznie

<!-- źródło: ~/.claude/skills/sosky-skrypty-wideo/references/case-bank.md (Bogdan: 146 kontaktów po 10,90 zł, ponad 30 tysięcy przychodu w pierwszym miesiącu, wizyta 250 zł, pakiet 1500-4500 zł, gabinet na Śląsku; bank NIE podaje specjalizacji, więc w tekście liczby stoją z zastrzeżeniem „gabinet o innej specjalizacji, ta sama mechanika", nigdy jako wynik fizjoterapeuty), Baza Wiedzy Sosky/PRZYKLADY_REKLAM_v6.md (§TERAPIA MANUALNA / FIZJOTERAPIA i §TERAPIA MANUALNA / AKUPUNKTURA: tabletki na 2 godziny, diagnoza nie masaż, „ile wizyt i czego się spodziewać", ton spokojny), Baza Wiedzy Sosky/SEKWENCJE_COLD_MAIL_v1.md (GF1-GF5: „ile takich wizyt", 3 z 10, bark wieczorem, telefon tego samego dnia), content/dla/fizjoterapeuci.md (stawki 150-250 zł, brief 190 zł / 870 zł). Budżet dzienny i promień jako widełki. -->

Pytania, które padają najczęściej

Czy reklama gabinetu na Facebooku jest w ogóle dozwolona?

Tak. Art. 14 ustawy o działalności leczniczej pozwala podawać do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzaju świadczeń, a zakazuje treści i formy, które mają cechy reklamy w rozumieniu ustawy, więc reklamujesz wizytę, cenę i to, co się na niej dzieje, a nie obietnicę wyleczenia. Nie obiecujesz wyleczenia i nie piszesz o chorobie odbiorcy w drugiej osobie w sposób, który go stygmatyzuje. Mów o wizycie, o tym, co się na niej dzieje i ile kosztuje, nie „wyleczę Twoją przepuklinę".

Ile kosztuje jeden kontakt z reklamy gabinetu?

Liczba, którą znam z bliska, jest z gabinetu o innej specjalizacji: u Bogdana na Śląsku wyszło 146 kontaktów po 10,90 zł w miesiąc. Mechanika jest ta sama co u Ciebie: cena wejściowa, formularz, telefon w godzinę. Sama kwota u Ciebie wyjdzie inna, bo zależy od miasta, ceny wizyty i tego, jak nagrasz wideo, więc liczysz po 7 dniach.

Formularz czy wiadomości na Messengerze?

Formularz z 2 pytaniami o dolegliwość i termin. Wiadomości przynoszą „ile kosztuje wizyta?" i ciszę. Formularz daje numer i odpowiedź, z którą oddzwaniasz tego samego dnia.

Muszę pokazywać twarz w reklamie?

Pacjent chce zobaczyć, kto go dotknie, więc tak, 90 sekund przy kozetce. Nie chcesz, skrypt zamieniasz w wideo z awatarem: 1 miesięcznie w Starcie, 5 w Pro.

Pacjent z reklamy wraca, czy przychodzi raz i znika?

Wraca wtedy, gdy na pierwszej wizycie usłyszy, ile wizyt potrzebuje i po czym pozna, że idzie w dobrą stronę. Reklama sprowadza go raz, resztę robi to zdanie i termin ustawiony jeszcze przy kozetce. Pacjent bez planu wypada po trzeciej wizycie, bo przestało boleć.

Następna kampania może być gotowa dziś wieczorem.

Konto zakładasz bezpłatnie, płacisz przed pierwszym uruchomieniem. Faktura na firmę, 14 dni na odstąpienie.